Translate

wtorek, 9 stycznia 2018

Barbie Fashionistas nr 62


Kiedy pojawiły się pierwsze reklamy z nowymi Fashionistkami,
od razu wpadła mi w oko petitka w srebrnej spódniczce - ogrodniczce.
Dość długo czekałam, żeby upolować ją w przyzwoitej cenie, co nareszcie
udało mi się pod sam koniec roku.


   Dumna i blada, wróciłam z łupem do domu. W sklepie sprawdziłam tylko,
 czy panna nie ma zeza. Nie zwróciłam uwagi, że ma trochę za wysoko
namalowane usta ale to można samemu poprawić i przy okazji zmienić
kolor na mniej cielisty, bo w tym panna wygląda trochę mdło.



    Lalka ubrana jest w trochę za szeroką, srebrną spódniczkę-ogrodniczkę,
zapinaną z tyłu w całości na rzep. Do tego ma biały top, wykończony czarną nitką.
Top również ma rzep na całej długości. Na głowie ma opaskę imitującą opaskę ze
zwiniętej chustki, związanej na końcach.
   Największą niespodzianką okazały się stopy panny. Po zdjęciu butów z płaską podeszwą,
zobaczyłam stópki uformowane do bucików na obcasie. Hehe. Mattelu. A to mnie zaskoczyłeś:)




   Odczepiłam mojej lalce opaskę, uważając, żeby nie obciąć jej włosów.
Tych plastików trzymających było chyba ze cztery i dodatkowo gumka.
No i przebrałam w inne ciuchy i buty.





   Myślę, że teraz prezentuje się całkiem nieźle. A wiecie co podoba mi się w niej
najbardziej? Kolana i łokcie. Nie jestem żadną fetyszystką ale te jej części ciała są
przepięknie ukształtowane. Co sądzicie?



niedziela, 31 grudnia 2017

Wystrzałowe dziewczyny;)


   Jak Wasze przygotowania do pożegnania Starego Roku?
Moje panny już wystrojone, uczesane i umalowane.
Wczoraj nareszcie znalazłam chwilę, żeby przełożyć Lodzię
Fashionistas na ciałko piłkarki MTM oraz żółtej Azjatki
na ciałko Blondynki MTM w różowym topie, z serii 2016.
Tak prezentują się gotowe dziewczyny:
























Na koniec, życząc Wszystkim, którzy przez cały rok dzielnie kibicowali
moim poczynaniom na blogu najwspanialszego, najcudowniejszego, pełnego
nowych lalek Nowego Roku, chciałam jeszcze zdążyć z pokazaniem kilku
moich lalek AA.








Całusy dla Was i do zobaczenia w Nowym Roku!!!

P.S. Nie strzelajcie na Sylwestra...


poniedziałek, 25 grudnia 2017

Kormorany nie odleciały czyli świąteczny spacer nad rzeką.


  Zabrałam dziś Chloe na spacer nad rzekę. Pogoda była brzydka.
Cały czas siąpił drobny deszczyk ale Chloe uparła się, że musi wyjść
ze swoją nowa torebką. Na szczęście nad rzeką nie wiało mocno
i mogłam zrobić choć kilka zdjęć marnej jakości. Gorzej było nad
morzem. Tam wiatr skutecznie zniechęcił nas do pozowania.
Przy okazji spaceru zobaczyłyśmy, że kormorany zostały w tym roku
w naszych okolicach. Czy to oznacza łagodną zimę?