Translate

piątek, 15 czerwca 2018

Czerwony beret.


    Kolejna sukienka "sierotka" gotowa. Tym razem do kompletu
dorobiłam berecik. Kasia jest przeszczęśliwa. Marzyła o takim
od dawna. A Wam, jak się podoba?






poniedziałek, 11 czerwca 2018

Klata Filipa;)


    Przy okazji robienia zdjęć Filipa dla grupy z Fb, uświadomiłam sobie,
że do tej pory nie pokazałam Wam mojego Filipa po pomalowaniu go
przeze mnie. Nie wiem jak to się stało. Szybko więc to naprawiam.
Nie będę się rozpisywać, bo Filip jaki jest, każdy widzi;)
Nadal jeszcze trudno nam się współpracuje, bo i rzadko go fotografuję.
Może kiedyś to się zmieni...
   Filip nadal nie ma ciuchów. Nie mam kiedy ich uszyć.
Zrobiłam połowę swetra i koniec. Pan świeci więc gołą klatą, chociaż....
tak na prawdę, wcale mi to nie przeszkadza;)










sobota, 9 czerwca 2018

Paola Reina


   Na pewno każda z Was ma jakieś swoje lalkowe marzenia.
Ciekawa jestem jakie? Jednym z moich była hiszpańska lalka
Paola Reina. http://paolareina.eu/en/content/7-about-dolls
Początkowo marzyłam o lalce imieniem Liu o azjatyckich
rysach, brązowych oczach i czarnych włosach. I kiedyś już, już prawie
miałam ją mieć ale ktoś mi ją podkupił. Zaczęłam więc szukać ich
w internecie. Oczywiście znalazłam jednak ceny były dość wysokie.
Wtedy zobaczyłam jak dużo jest rodzajów tych lalek. Przepiękna jest
rudowłosa Cristi i czarnoskóra Nora. Zresztą, każda z nich jest śliczna.
Dodatkowo ich ciałka tak pięknie pachną. Jakby mieszanina wanilii
z odrobiną mlecznej czekolady.
  Wracając jednak do mojej Paolki; wczoraj pojechałam po córkę
do szkoły. Obok szkoły znajduje się second hand, do którego lubię
chodzić, bo od czasu do czasu można w nim upolować perełkę.
Do zakończenia lekcji zostało kilka minutek, więc postanowiłam
wejść do tego sklepu. Na półkach z zabawkami nie było nic ciekawego
i już miałam wychodzić, gdy w stercie pluszaków dostrzegłam bosą
nóżkę, wyglądającą na nóżkę jakiego bobasa. Kiedy jednak wyjęłam
lalkę, okazało się, że to Paola Reina. Oryginalna z sygnatura na głowie.
Możecie sobie wyobrazić moja radość. Zaraz po kupnie Lalka wyglądała tak:



  Była bardzo brudna, miała skołtunione, brudne włosy i nie miała rzęs.
Poza tym, jej stan był bardzo dobry i co najważniejsze - pachniała.
   Zaraz po przyjściu do domu poddałam ja zabiegom pielegnacyjnym
a kiedy dziś rano była już czysta i sucha, dokleiłam jej rzęsy, dzięki
czemu jej spojrzenie nabrało głębi a oczy nie były już takie smutne.
Zresztą trafiła do domu, gdzie jest kochana, więc nie ma powodu
żeby się smucić. Nie miałam jeszcze czasu,żeby zrobić lub uszyć jej
nowe ubranka, więc pożyczyłam ubranko od BJD Rhei. Pasuje idealnie
i podkreśla jej dziecięcą figurkę.
   Dziś Paolka wygląda tak:







   Jedyne czego nie wiem, to jak ma na imię moja lalka. Czy Carla czy Dasha?
Może ktoś z Was wie? Będę wdzięczna za podpowiedź.

wtorek, 5 czerwca 2018

Cerise Hood Ever After High


   Nadszedł taki dzień, kiedy moja córka stwierdziła, że nie ma już czasu na lalki.

Rozumiem ją bo przecież ma szkołę, świnkę morską i tysiące innych spraw
na głowie. Jednak zrobiło mi się trochę smutno, bo to przecież ona zaszczepiła
we mnie miłość do lalek. Poza tym szkoda, żeby takie piękne lalki leżały
schowane przed światem. Na razie nie zamierza ich sprzedawać czy oddać komuś.
Być może kiedyś znowu znajdzie dla nich czas.
   Postanowiłyśmy zatem, że od czasu do czasu, wyciągnie którąś ze swoich
piękności i razem zrobimy jej sesję. Ewentualnie zabierze jakąś pannę na spacer
i ja już się nią "zaopiekuję" i obfocę.
   Jako pierwszą, postanowiłyśmy pokazać pannę Cerise Hood Ever After High,
czyli córkę Czerwonego Kapturka i Złego Wilka.
Zdjęcia wykonałam ja, natomiast ustawienie lalki, to już była rola mojej córki.
A więc zapraszam:











Na koniec: I takie rzeczy się zdarzają podczas zdjęć:):):)


środa, 30 maja 2018

Wonder Woman


  Kto nie ma Fb, ten nie wie, że z okazji Dnia Matki dostałam
od mojej córci wymarzoną lalkę Wonder Woman. Tę z komiksów
i kreskówek już mam ale bardzo chciałam mieć wersję filmową.
W sumie, to chciałabym mieś wszystkie z tej serii ale na razie
wystarczy mi jedna i powiem Wam - uwielbiam ją!
  Wczoraj zrobiłam jej mnóstwo zdjęć ale nie mogę przecież wstawić
wszystkich;)!!! Obejrzyjcie te, które dla Was wybrałam.












niedziela, 27 maja 2018

Sukienka dla Mirandy.


   Poczyniłam kolejną sukieneczkę "sierotkę" w rozmiarze pullipowym.
Jej właścicielką została Miranda. Tylko fason pasuje do określenia.
Kolor jest mało sierotkowaty;) Do kompletu wydziergałam opaskę
z kokardą. Aż miło popatrzeć na Mirandę w takiej stylizacji.