Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Fashion Fever. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Fashion Fever. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 grudnia 2017

Wystrzałowe dziewczyny;)


   Jak Wasze przygotowania do pożegnania Starego Roku?
Moje panny już wystrojone, uczesane i umalowane.
Wczoraj nareszcie znalazłam chwilę, żeby przełożyć Lodzię
Fashionistas na ciałko piłkarki MTM oraz żółtej Azjatki
na ciałko Blondynki MTM w różowym topie, z serii 2016.
Tak prezentują się gotowe dziewczyny:
























Na koniec, życząc Wszystkim, którzy przez cały rok dzielnie kibicowali
moim poczynaniom na blogu najwspanialszego, najcudowniejszego, pełnego
nowych lalek Nowego Roku, chciałam jeszcze zdążyć z pokazaniem kilku
moich lalek AA.








Całusy dla Was i do zobaczenia w Nowym Roku!!!

P.S. Nie strzelajcie na Sylwestra...


poniedziałek, 13 marca 2017

D jak Drew czyli Barbie Fashion Fever



    Obiecałam na Fb, że napiszę posta o Drew. Dziś spełniam tę obietnicę.

Drew znalazłam w ulubionym ciucholandzie.
Od pierwszego wejrzenia zachwyciła mnie
swoją oryginalną urodą, kolorem włosów i piegami.



Trochę w niej dziecięcej Barbie z dużą ilością dumnej Poppy.
Przynajamniej takie jest moje zdanie.
Była w dość dobrym stanie, pomimo mocno pogryzionej prawej dłoni;
z gumowymi, zginanymi nóżkami.



Ale ja miałam już na nią własny pomysł.
Razem z Drew kupiłam jeszcze dwie barbioszki.
Jedna z nich okazała się być Fashionistas Sweetie Doll z 2009r.
Piękna lalka ale mnie jakoś ta jej przesłodzona uroda nie bardzo porusza.



   Dlatego postanowiłam zamienić panienkom ciałka.
Nad cukiereczkiem jeszcze popracuję, natomiast Drew
zyskała artykułowane ciało, z czego jest chyba dość zadowolona.



   Przesadzałam już ciała lalek dal i pullip. Wystarczy tylko odkręcić śrubki:)
Natomiast zamianę głów Barbie robiłam po raz pierwszy. Bałam się bardzo,
bo tyle się naczytałam o urwanych haczykach i pękniętych głowach lub korpusach,
że kosztowało mnie to trochę nerwów. Do rozgrzania głowy użyłam suszarki do
włosów. Jakoś bałam się ryzykować ze wrzątkiem. Na szczęście misja się powiodła
a do dnia, w którym piszę post zdążyłam już przesadzić kilkanaście główek.
Ponieważ pogoda nie sprzyjała, pstryknęłam kilka zdjęć Drew w domu,
 żeby pokazać jej nowe możliwości.






   W międzyczasie wyposażyłam ją w nowe ciuszki i akcesoria. Aż dziś wreszcie
przyszedł dzień na tyle ładny, żeby zabrać Drew na spacer do lasu. Wiosna bardzo
powoli budzi las do życia. Zieleni było jeszcze mało ale zobaczyłyśmy sarny.



A tu kamyczek wpadł do buta:)













  I co powiecie na taką przemianę?
Całusy:):):)