Blog o lalkach i ciuszkach dla lalek, robionych przeze mnie na szydełku i na drutach. W blogu wykorzystuję moje lalki oraz czasami lalki mojej córki. Wszystkie zdjęcia użyte w blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie ani rozpowszechnianie, bez mojej wiedzy i zgody.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fergie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fergie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 września 2017
Jesień już....
Zachęcona nowym tematem na jednej z facebookowych grup
pt. "Pierwsze oznaki jesieni" postanowiłam wybrać się dziś z Fergie do lasu.
Decyzja nie była łatwa ponieważ od kilku tygodni choruję
na jakąś paskudną infekcję górnych dróg oddechowych, która
jakoś nie chce mnie opuścić. Pani doktor przepisała mi antybiotyk.
A nie brałam ich już ładnych kilka lat. Ale cóż było robić?
W ostatnim czasie, ze względu na chorobą, opuszczałam pomieszczenia
tylko kiedy musiałam a muszę kilka razy dziennie. Obowiązki.
Jednak na dłuższy spacer nie było szans.
Dzisiaj jednak już bardzo chciałam wyjść, żeby pooddychać
"innym" powietrzem.
Przy okazji chciałam zrobić kilka zdjęć Fergie.
Niestety było po deszczu, trawa mokra, słońce schowało się
za cienkimi wprawdzie ale chmurami. Sesja więc, niezbyt udana.
niedziela, 11 czerwca 2017
Aurelia czyli Dal Loa.
Tej niedzieli Fergie była bardzo podekscytowana. Do naszego lalkowego
świata miała dołączyć kolejna dyńkowa dziewczynka. Tym razem miała to być
Dal Loa. Fergie nie mogła się doczekać. Postanowiła wyjść do ogrodu, żeby
co chwilę wyglądać na drogę prowadzącą do domu.
Dlaczego jej tak długo nie ma? - zastanawiała się Fergie.
Żeby jakość umilić sobie czekanie, Fergie postanowiła
położyć się na kocu i chwilę popalać się.
Ciekawe jaka będzie? - myślała Fergie. Wprawdzie wiedziała, że gdzieś
na świecie mieszka jej daleka kuzynka ale jakoś nigdy do tej pory się
nie spotkały.
Witaj Fergie. - z marzeń wybudził Fergie słodki, śpiewny głosik.
To ja, Aurelia - powiedziała śliczna dalka.
Dal Loa przyjechała do mnie w pełnym stocku, ze stojakiem i w firmowym
pudełku. Wcześniej widziałam ją na zdjęciach w "zwyczajnych" ciuszkach.
Kiedy otworzyłam paczkę i zobaczyłam Loę od razu skojarzyła mi się
z małym ptaszkiem, z kanarkiem.
A żółte piórko i rajstopki oraz to, co przeczytałam w internecie
tylko potwierdziło moje skojarzenie.
Wydała mi się taka krucha i delikatna. I jak tu nie zakochać się
w takiej kruszynie?
Imię czekało już na nią. Aurelia oznacza "złocistą", to nawiązanie
do złocistych pasemek w włosach dalki.
Fergie i Aurelia szybko znalazły wspólny język i zaprzyjaźniły się.
Gdy obserwuję je z ukrycia, mam wrażenie, że Fergie trochę "matkuje"
swojej młodszej kuzynce. Ale to dobrze. Chciałam, żeby mała
dobrze się u nas czuła.
Na zakończenie chciałam pokazać Wam, jaki śliczny zegarek
udało mi się kupić za grosze Sh dla moich panienek.
To tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy zaglądają
do mojego lalkowego świata. Dziękuje za wszystkie pozostawione
komentarze. Jesteście wspaniali.
poniedziałek, 8 maja 2017
Naburmuszona Fergie, czyli "Nieudana sesja"
Dawno na moim blogu nie pokazywałam Fergie.
Chciałam jej to wynagrodzić i zabrałam ją wczoraj na spacer do parku.
Przy okazji chciałam jej zrobić kilka nowych zdjęć.
Niestety moja panna nie chciała pozować i ciągle robiła naburmuszone minki.
Czuję, że jest zazdrosna o to, iż ostatnio ciągle fotografuję lalki Barbie
a ona siedzi z Abigail i czekają aż wreszcie się nimi zajmę.
Zdjęcia były tak nieudane, że większości nawet nie pokażę.
A te, które wyszły jako tako, też nie są takie, jak bym chciała.
Zresztą, oceńcie sami:
piątek, 31 marca 2017
Piżamka dla Fergie
Ostatni szyłam tylko dla lalek barbie a moją kochaną Fergie zaniedbywałam.
Postanowiłam nadrobić zaległości. Przejrzałam garderobę Fergie i okazało się,
że mojej pannie brakuje czegoś ładnego i wygodnego do spania.
Uszyłam jej więc bawełnianą tuniczkę i spodenki.
Panienka od razu wskoczyła w nowe ciuszki i zażądała sesji.
Część zdjęć zrobiłam wieczorem, przy sztucznym oświetleniu, część
drugiego dnia rano, przy świetle dziennym. Od razu widać różnicę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























































