Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drew. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 sierpnia 2017

Plażing czyli nowe bikini.


   Dzisiaj chwilowa przerwa we wspominkowo-wakacyjnych postach
z Niną w roli głównej. A to dlatego, że chciałam pochwalić się Wam
tym, nad czym procowałam przed urlopem i co wreszcie wczoraj
skończyłam (Hura!). Miałam nadzieję, że uda mi się zrobić moim
lalkom bikini i dodatki plażowe, żeby zabrać je na urlop. Niestety
czas nie pozwolił. W czasie urlopu nie miałam na to ani chwilki,
więc zaraz po powrocie zabrałam się za dalszą pracę.
Dziś była dość dobra pogoda na sesję, dlatego postanowiłam
sfotografować moje panny w nowych bikini jak należy czyli na plaży.
   Myślę, że panny były zadowolone. A jak wyszło? Oceńcie sami.















Ostatnio na Fb rozgorzała dyskusja nt. przywłaszczenia sobie praw autorskich
do wykonywania pewnych prac rękodzielniczych przez osobę, która skopiowała
te pomysły od innej osoby i określiła je jako swoje. Dlatego oświadczam, że
pokazane w tym poście szydełkowe bikini oraz szydełkowe dodatki są
wyłącznie mojego pomysłu i wykonania.

poniedziałek, 13 marca 2017

D jak Drew czyli Barbie Fashion Fever



    Obiecałam na Fb, że napiszę posta o Drew. Dziś spełniam tę obietnicę.

Drew znalazłam w ulubionym ciucholandzie.
Od pierwszego wejrzenia zachwyciła mnie
swoją oryginalną urodą, kolorem włosów i piegami.



Trochę w niej dziecięcej Barbie z dużą ilością dumnej Poppy.
Przynajamniej takie jest moje zdanie.
Była w dość dobrym stanie, pomimo mocno pogryzionej prawej dłoni;
z gumowymi, zginanymi nóżkami.



Ale ja miałam już na nią własny pomysł.
Razem z Drew kupiłam jeszcze dwie barbioszki.
Jedna z nich okazała się być Fashionistas Sweetie Doll z 2009r.
Piękna lalka ale mnie jakoś ta jej przesłodzona uroda nie bardzo porusza.



   Dlatego postanowiłam zamienić panienkom ciałka.
Nad cukiereczkiem jeszcze popracuję, natomiast Drew
zyskała artykułowane ciało, z czego jest chyba dość zadowolona.



   Przesadzałam już ciała lalek dal i pullip. Wystarczy tylko odkręcić śrubki:)
Natomiast zamianę głów Barbie robiłam po raz pierwszy. Bałam się bardzo,
bo tyle się naczytałam o urwanych haczykach i pękniętych głowach lub korpusach,
że kosztowało mnie to trochę nerwów. Do rozgrzania głowy użyłam suszarki do
włosów. Jakoś bałam się ryzykować ze wrzątkiem. Na szczęście misja się powiodła
a do dnia, w którym piszę post zdążyłam już przesadzić kilkanaście główek.
Ponieważ pogoda nie sprzyjała, pstryknęłam kilka zdjęć Drew w domu,
 żeby pokazać jej nowe możliwości.






   W międzyczasie wyposażyłam ją w nowe ciuszki i akcesoria. Aż dziś wreszcie
przyszedł dzień na tyle ładny, żeby zabrać Drew na spacer do lasu. Wiosna bardzo
powoli budzi las do życia. Zieleni było jeszcze mało ale zobaczyłyśmy sarny.



A tu kamyczek wpadł do buta:)













  I co powiecie na taką przemianę?
Całusy:):):)