Blog o lalkach i ciuszkach dla lalek, robionych przeze mnie na szydełku i na drutach. W blogu wykorzystuję moje lalki oraz czasami lalki mojej córki. Wszystkie zdjęcia użyte w blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie ani rozpowszechnianie, bez mojej wiedzy i zgody.
Translate
sobota, 23 grudnia 2017
Wesołych Świąt.
Kochani!
Dzisiaj króciutko, bo robota przedświąteczna goni ale chociaż na chwilę
wpadłam na bloga, żeby wszystkim, którzy do mnie zaglądają, złożyć
najserdeczniejsze życzenia, wspaniałych, radosnych i wesołych Świąt
Bożego Narodzenia. Abyście mogli spędzić ten czas w gronie najbliższych
lub wspominając tych, których już z Wami nie ma ale zawsze będą w Waszych
sercach. Życzę Wam, żebyście choć na chwilę mogli zapomnieć o troskach
dnia codziennego. Cieszcie się tym co macie a mam nadzieję, że Gwiazdor,
Mikołaj, Dziadek Mróz, Dzieciątko lub Aniołek przyniosą Wam najpiękniejsze,
najbardziej wymarzone lalkowe prezenty.
Wesołych Świąt!!!
A na zdjęciach tradycyjnie, moje panienki ubierają choinkę
i czekają na prezenty.
Ubrane w wydziergane przeze mnie, świąteczne ciuszki.
niedziela, 10 grudnia 2017
Przez twe oczy zielone...czyli Roszpunka Disney Animators.
Pewnego dnia wybrałam się do Sh a tam wśród pluszowych misiów
mignęła mi blond czuprynka jakiejś lalki. Po wydostaniu jej ze sterty
zabawek okazało się, ku mojej wielkiej radości, że czuprynka
należy ni mniej ni więcej, tylko do oryginalnej Roszpunki
Disney Animators.
Zaraz zaczęłam oglądać lalkę na wszystkie strony,
szukając defektów, które zadecydowały o oddaniu jej przez poprzedniego
właściciela ale nic nie znalazłam, poza tym, że była trochę brudna
i miała poczochrane włosy.
Zapłaciłam za nią całe 26 zł. i pobiegłam
do domu gdzie zafundowałam laleczce mycie, czesanie, pranie
i prasowanie ubranka. Kiedy panna była już czysta, pachnąca,
wyczesana i odziana, popatrzyłam w te jej duże zielone oczyska...
i przepadłam. Zakochałam się w niej na zabój.
Co te animatorki maja w sobie takiego? Czy te ogromne oczka,
czy pulchne pysie, czy zadarte noski? Nie wiem. Może wszystko
na raz powoduje, że trudno przejść obok nich obojętnie.
Roszpunka zajęła należne jej miejsce a żeby jej się nie nudziło,
otrzymała do zabawy swoją mini Roszpunkę:)
piątek, 8 grudnia 2017
Wig dla Rhei.
Właśnie dziś otrzymałam nowy wig dla Rhei.
Kiedy jeszcze czekałam na moje panienki, Rheię
wyobrażałam sobie docelowo właśnie tak.
Czyli brązowe oczka i wig w kolorze ciepłego brązu.
Kiedy założyłam go dziś Rhei, bardzo mi się spodobała
ale kiedy patrzę na jej zdjęcia w tym jasnym,
"blondowato" - zielonkawo- truskawkowym , to sama
już nie wiem.
Kiedy jeszcze czekałam na moje panienki, Rheię
wyobrażałam sobie docelowo właśnie tak.
Czyli brązowe oczka i wig w kolorze ciepłego brązu.
Kiedy założyłam go dziś Rhei, bardzo mi się spodobała
ale kiedy patrzę na jej zdjęcia w tym jasnym,
"blondowato" - zielonkawo- truskawkowym , to sama
już nie wiem.
środa, 6 grudnia 2017
Mikołajkowe prezenty.
Fergie, Miranda i Aurelia poprosiły mnie, żebym pokazała Wam
ciuszki jakie dostały dziś z okazji Mikołaja.
Dziewczynki były tak zachwycone, że od razu wskoczyły w nowe
ubranka i kazały się fotografować.
Ubranka pochodzą z serii Shibajuku Girls. Kupiłam je w Auchan.
Była na nie promocja. Zapłaciłam 38 zł. za każde.
Ale myślę, że było warto. Są bardzo dokładnie wykonane i mają
prawdziwe zameczki. Dziewczynki wyglądają w nich świetnie
i dobrze się w nich czują. Szczególnie Aurelia. W bluzie z pandą
wygląda przeuroczo. Natomiast Fergie nagle "wydoroślała".
Ale żeby nie było, że tylko u moich dziewczynek był Mikołaj.
U mnie też był. Dostałam moje wymarzone Azjatki!!!
Azjatkę o żółtej skórze - mold Lea oraz Japonkę o białej skórze
ale moldu nie potrafię dopasować. Może ktoś z Was pomoże?
A u Was był Mikołaj? Mam nadzieję, że tak i że przyniósł Wam
wymarzone prezenty.
sobota, 2 grudnia 2017
Gdzie ten śnieg?
Podobno w większej części naszego kraju sypnęło śniegiem.
Rheia i Chloe były bardzo podekscytowane. Już od dłuższego czasu
przygotowywałam je do zimowej zabawy na śniegu.
Wydziergałam im czapeczki, chusty, ciepłe sweterki.
Kupiłam ciepłe buty i co najważniejsze, znalazłam odpowiednie
dla nich saneczki. Moje dziewczyny przebrały się i trenowały
przed pójściem na śnieg, już od kilku dni.
Oprócz nowych ciuszków, butów i sanek, moje panny, jak z pewnością zauważyliście,
chciały pochwalić się nowymi wigami. Nie jestem jeszcze do końca zdecydowana,
jak ostatecznie będą obie wyglądały i które wigi staną się ich znakiem rozpoznawczym.
Z drugiej strony, kobieta zmienną jest i przecież one także nie muszą wyglądać
ciągle tak samo.
Od wielu dni, na dworze, była bardzo brzydka pogoda.
Dziś moje dziewczyny były gotowe do wyjścia na swoją pierwszą
sesję w plenerze. Świeciło piękne słońce ale śniegu nie było
wcale. Dziewczyny były z jednej strony zawiedzione, z drugiej,
cieszyły się, że wreszcie wyszły na powietrze.
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii dotyczących wyglądu
Chloe i Rhei. Napiszcie proszę, w jakich stylizacjach i wigach,
dziewczyny podobają Wam się najbardziej.
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































