Choć zdjęcia do posta zrobiłam już kilka tygodni
temu, to czekałam z opublikowaniem wszystkich,
właśnie na 18 lutego. A ponieważ ten dzień wypada
jutro, zmuszona jestem opublikować post dziś,
żeby niektóre osoby mogły jakość dojść przez niedzielę
do siebie, po takiej solidnej porcji męskiego seksapilu:)
Dziś w roli głównej mój, o jakże męski, Filip.
Panie o słabszych nerwach niech raczej nie oglądają
tych zdjęć a pozostałe serdecznie zapraszam.
Oto Filip:
Czy można się w nim nie zakochać?
Blog o lalkach i ciuszkach dla lalek, robionych przeze mnie na szydełku i na drutach. W blogu wykorzystuję moje lalki oraz czasami lalki mojej córki. Wszystkie zdjęcia użyte w blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie ani rozpowszechnianie, bez mojej wiedzy i zgody.
Translate
sobota, 17 lutego 2018
wtorek, 13 lutego 2018
Barbie Style (brunette) 1998
Trafiła do mnie taka oto panienka, o prześlicznych włosach
z burgundowymi refleksami oraz o orzechowych oczach.
Urzekły mnie także jej dołeczki w policzkach jak również uroczy
uśmiech.
Kiedy do mnie dotarła, nie wyglądała tak dobrze jak na powyższym
zdjęciu. Była porysowana kredkami, rozczochrana i wściekła, że ktoś
ją tak potraktował. Jako dowód przedstawiam Wam kolejne zdjęcie,
na którym widać jak panna "toczy pianę z ust".:):):)
Zastanawiałam się, co zastanę pod tą pianą. Czy będą tam "zęby"?
A może panna jest szczerbata? Na szczęście po zmyciu piany
moim oczom ukazał się śnieżnobiały uśmiech:)
Po ogarnięciu mojej laluszy zorientowałam się, że to Barbie Style 1998
brunetka. Niektórzy twierdzą, że to Teresa. Ja nie wiem tego na pewno,
więc poproszę bieglejsze w temacie koleżanki (lub kolegów)
o wyrażenie swojej opinii w tej kwestii.
Panienka przyjechała do mnie goluśka. Początkowo chciałam
uszyć jej coś podobnego do jej oryginalnego stroju czyli zółtej
bluzeczki w orientalne kwiatki i czarnej spódniczki.
Ostatecznie wydziergałam dla niej na szydełku sukienkę
w kolorze przypominającym jej oryginalna bluzeczkę.
Wzór na sukienkę zaczerpnęłam z pinteresta.
Zrobiłam ją ze zdjęcia, więc nie pytajcie o schemat,
bo go nie mam i nie wiem, czy zrobiłabym taką drugą:(
Zrobiłam jej też kolczyki, bo szkoda mi było, że chodziła
z pustymi dziurkami w uszach. Do stylu kolczyków dopasowałam
jej też torebeczkę.
Teraz moja piękna panna prezentuje się tak:
czwartek, 1 lutego 2018
Little fairymermaid czyli "Kto mi dał skrzydła?"
Kochani Lalkowicze!
Zastanawialiście się kiedyś co by było, gdyby Arielka
zamiast ogona miała skrzydła?
Jak potoczyłaby się jej historia?
Czy pokochałaby Eryka?
Przecież miałaby i nogi i skrzydła.
Więc po co byłby jej książę, który nawet nie potrafiłby latać?
Niechcący stworzyłam związek marzycielki z realistą:):):)
Takie i inne pytania nasunęły mi się, kiedy znalazłam dziś
na strychu "starą" Arielkę od Simby, którą wiele lat temu,
kupiłam z drugiej ręki swojej córce. A, że nie mogłam odnaleźć
jej ogona ani sukienki, przewrotnie ubrałam ją w strój wróżki.
Przynajmniej pasuje kolorem do włosów syrenki.
Jak Wam się podoba Little Mermaid w takim wydaniu?
czwartek, 25 stycznia 2018
Co zawierało tajemnicze pudło?
Pamiętacie jeszcze tajemnicze pudło, które pojawiło się pod choinką
w poście klik ?
Wiem, że długo zwlekałam z pokazaniem Wam jego zawartości
ale było TYLE innych spraw.
Dziś wreszcie znalazłam chwilę czasu, żeby pochwalić się
moim gwiazdkowym prezentem.
Poznajcie mojego nowego "lalka" - BJD Philippe.
Kiedy przyjechał do mnie, wyglądał tak:
Trochę nie za bardzo podobała mi się jego fryzura;)
Próbowałam zobaczyć jak wyglądałby bez włosów:
Oraz w czapce:):):)
Ostatecznie postanowiłam pokombinować trochę z wigiem,
tu przyciąć, tam zmierzwić, tudzież podczesać i na razie Filip
wygląda tak:
Jestem zafascynowana jego tzw. rzeźbą.
Jeszcze nie za bardzo radzę sobie z fotografowaniem i ustawianiem Filipa.
No i tak do końca nie wiem, czy się "dogadamy".
Przyzwyczaiłam się do dziewczęcych i kobiecych lalek.
Zobaczymy co czas pokaże...
wtorek, 9 stycznia 2018
Barbie Fashionistas nr 62
Kiedy pojawiły się pierwsze reklamy z nowymi Fashionistkami,
od razu wpadła mi w oko petitka w srebrnej spódniczce - ogrodniczce.
Dość długo czekałam, żeby upolować ją w przyzwoitej cenie, co nareszcie
udało mi się pod sam koniec roku.
Dumna i blada, wróciłam z łupem do domu. W sklepie sprawdziłam tylko,
czy panna nie ma zeza. Nie zwróciłam uwagi, że ma trochę za wysoko
namalowane usta ale to można samemu poprawić i przy okazji zmienić
kolor na mniej cielisty, bo w tym panna wygląda trochę mdło.
Lalka ubrana jest w trochę za szeroką, srebrną spódniczkę-ogrodniczkę,
zapinaną z tyłu w całości na rzep. Do tego ma biały top, wykończony czarną nitką.
Top również ma rzep na całej długości. Na głowie ma opaskę imitującą opaskę ze
zwiniętej chustki, związanej na końcach.
Największą niespodzianką okazały się stopy panny. Po zdjęciu butów z płaską podeszwą,
zobaczyłam stópki uformowane do bucików na obcasie. Hehe. Mattelu. A to mnie zaskoczyłeś:)
Odczepiłam mojej lalce opaskę, uważając, żeby nie obciąć jej włosów.
Tych plastików trzymających było chyba ze cztery i dodatkowo gumka.
No i przebrałam w inne ciuchy i buty.
Myślę, że teraz prezentuje się całkiem nieźle. A wiecie co podoba mi się w niej
najbardziej? Kolana i łokcie. Nie jestem żadną fetyszystką ale te jej części ciała są
przepięknie ukształtowane. Co sądzicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































