Translate

wtorek, 3 lipca 2018

Marylin czy Mona Lisa?


   Uszyłam Dafne tunikę w gwiazdki i tiulową spódniczkę.
Zrobiłam kilka fotek, żeby Wam pokazać i rzuciło mi się w oczy,
że na niektórych ze zdjęć Dafne wygląda trochę podobnie
do Marylin Monroe a na innych do Mony Lisy.
  Jestem ciekawa, czy Wam też się tak kojarzy?:)








12 komentarzy:

  1. Na fotelu to faktycznie Marilyn. :)
    Przecudny strój! Bardzo w moim guście.
    W takich chwilach żałuję, że nie mam żywicznej dziewczyny. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobieństwo do obu kobiet jest, a jednak Dafne jest jedyna w swoim rodzaju- urocza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Och nie, ani jedna, ani druga. Na Marylin zbyt niewinna, na Mone Lisę zbyt śliczna. ;)
    Te zielone oczęta kwalifikują ją na jakiegoś cudownego, delikatnego elfa. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już, to bardziej Marilyn Monroe, zwłaszcza na zdjęciu czwartym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pięknej modelce wszystko będzie wyglądać ślicznie. Ta laleczka jest nieziemska.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna stylizacja! Chociaż ja też nie bardzo podobieństwo widzę :) Dafne jest jedyna w swoim rodzaju!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na trzecim i na siódmym zdjęciu od góry jest Mona Lisa, a na czwartym od góry - Marilyn :P. Tunika piękna. Chyba znów muszę zacząć szyć dla Luny, ale do tego trzeba się zaopatrzyć w igły i nici, których w nowym mieszkaniu nie mam. Maszyna do szycia też została u mamy. Problem w tym, że na razie nie potrafię na niej szyć, a nie mam obecnie wystarczająco cierpliwości, aby zabrać się za naukę :P. Z większymi kawałkami radzę sobie lepiej, jak z mniejszymi. Pewnie i tak, prędzej czy później się za to zabiorę :P.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mi się nie skojarzyła. Sama w sobie jest śliczna i nie musi się podpierać żadnym podobieństwem. A szczerze mówiąc Mona Lisa za urodziwa to nie była, a MM miała urodę raczej dosyć wulgarną. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem to panna jedyna w swoim rodzaju i właśnie to jest najfajniejsze! Uroda nieziemska, subtelność i czar!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Nie myślałam, że tym postem wywołam tak skrajne emocje. Ale z drugiej strony bardzo mnie to cieszy, że wzbudziłam Wasze zainteresowanie. Gwoli wyjaśnienia napiszę tylko, że myśląc nad tytułem brałam pod uwagę raczej pozy Dafne a nie jej urodę. Jednakowoż bardzo mi było miło czytać, że postrzegacie ją podobnie do mnie czyli jako delikatną i eteryczną istotkę.

    OdpowiedzUsuń