Translate

niedziela, 8 kwietnia 2018

Co tu robi Hermiona?


  Witajcie Kochani!

   Na początku chciałam bardzo serdecznie podziękować Wam za wszystkie
miłe komentarze dotyczące moich sweterków dla lalek.
Wasze słowa natchnęły mnie do dalszej pracy i tak oto powstał
kolejny udzierg, tym razem inspirowany filmem o Harrym Potterze.



  Sweterek skończyłam w dzisiejsze, niedzielne popołudnie i zastanawiałam się,
która z moich lalek będzie najlepszą modelką do zaprezentowania go.
Najpierw pomyślałam o Fergie. Chciałam założyć jej stockowego, rudego wiga
ale stwierdziłam, że jeśli lalka ma odgrywać rolę Hermiony, to te włosy są zbyt
pomarańczowe. No i znowu padło na blythe:). Jakoś tak najbardziej mi pasowała.
Założyłam jej sweterek i pelerynę ale moja córka stwierdziła, że Hermiona
powinna mieć szalik.
   No dobrze. Skoro powinna, to zrobiłam jeszcze szalik:)


   Chciałam, żeby "Hermiona" miała sesję w niebanalnym miejscu
i chyba udało mi się takie znaleźć. Jest w naszym mieście pewien człowiek,
pasjonat, który w różnych miejscach tworzy swoje budowle. Niestety, ta
jest już mocno zniszczona przez bezmyślnych ludzi. Kiedy tam jestem, zawsze
się zastanawiam, co pcha człowieka do niszczenia. Zbudujesz zamek na plaży
i już ktoś Ci w niego wdeptuje z premedytacją. Nie rozumiem tego...
   Z tego co wiem, kolejne swoje budowle ten pan umiejscowił już z dala
od uczęszczanych przez ludzi tras.
   Popatrzcie więc na jego zamek, bo nie wiadomo jak długo jeszcze będzie
cieszył oczy.








13 komentarzy:

  1. Hermiona fenomenalna! Tylko różdżki jej brakuje. :)
    A zamek bardzo pasuje jako tło sesji. Nawet taki podniszczony.
    Hm, myślę, że w niektórych ludziach jest sporo złośliwości i zawiści.
    Rozumują w stylu "ja nie mam, to ty też nie będziesz mieć." A sami nic nie potrafią stworzyć. To smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą różdżką to było tak, że moja córcia zrobiła ją dla Hermiony a potem zapomniała zabrać na sesję. Ale w sumie to dobrze, bo jakby blajtka miała ją trzymać tymi "rozcapierzonymi" paluszkami?

      Usuń
  2. Hermiona cudna, w tym sweterku i szaliczku. A zamek świetnie odgrywa rolę Hogwartu. Ja też się wściekam na niszczycieli. Co takiego jest w ludziach, że niszczą? Czy to zazdrość, że sami są nieudacznikami? Powinnaś udokumentować wszystkie budowle tego pana, zanim jakiś idiota je zniszczy, zwłaszcza, że ten rozmiar jest idealny jako tło dla lalek. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym bardzo zrobić zdjęcia pozostałym zamkom. Kłopot w tym, że po zniszczeniu zamku z mojej sesji, ten pan pobudował je daleko od miasta, koło tzw. mulnika i dojechać tam można tylko rowerem a na razie jest tam zbyt podmokły grunt. Musze poczekać aż wyschnie. Postaram się odnaleźć to miejsce latem. Wtedy na pewno pokażę zdjęcia budowli na blogu.

      Usuń
  3. Hermina śliczna, sweterek i szaliczek urocze.
    Zamek jest doskonałym tłem do sesji lalkowych. Chciałabym zobaczyć pozostałe prace owego Pana...
    Na niszczcieli chyba nie ma mocnych. Szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety tak było, jest i będzie.

      Usuń
  4. Świetna stylizacja i w dodatku blisko wspaniałego zamku! Laleczka wygląda obłędnie a co do niszczenia dóbr przez złych ludzi...ręce normalnie opadają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Możesz sobie tylko wyobrazić jaki ten zamek był piękny ze strzelistymi wieżyczkami, po których dziś nie ma już śladu...

      Usuń
  5. O niszczeniu wszystkiego nawet nic nie napiszę, bo by niecenzuralnie było... Ludzie są bezmyślni.

    Wyszła Ci rewelacyjna Hermiona. Zgadzam się z Naną, że jedyne czego jej brakuje, to różdżka. Reszta jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę dodać. Jedni zachwycają się rosnącym kwiatem inni zrywają go a gdy zwiędnie wyrzucają. To samo z tym zamkiem. I komu to przeszkadzało, że był ładny. Kosztował przecież sporo pracy...

      Usuń