Translate

czwartek, 5 grudnia 2019

Barbie Happy Birthday 2010 Lollipop Dress


   Bohaterką dzisiejszego posta jest
przepiękna Barbie Happy Birthday 2010
Lollipop Dress. Otrzymałam ją używaną, kilka lat temu i teraz postanowiłam ją odświeżyć.
   Ta lalka, jak przystało na księżniczkę,
nie zaznała w życiu zbyt wiele złego
dlatego nadal wygląda, jakby dopiero
wyskoczyła z pudełka. No, może loki
trochę już nie takie piękne, no i zgubiła
gdzieś tiarę ale mimo tych braków, nadal
robi spore wrażenie. Jej suknia i buciki
są przeurocze. No i ten odcień różu.
Zawsze kojarzyć się będzie z Barbie.

   Tak wygladała w pudełku ( zdjęcie z netu):


    A tak wygląda po SPA, z wypraną i        wyprasowaną suknią:





wtorek, 3 grudnia 2019

Barbie Boutique 2002 AA

   Wierzycie w przeznaczenie? Ja tak.
W październiku byłam na pchlim targu.
Ktoś sprzedawał ciuszki Barbie. Kupiłam kilka, min. sukienkę, której nie kojarzyłam
ale coś mi mowiło żeby koniecznie ją wziąć.
  W weekend zabrałam się za porządkowanie moich lalek. Kilkakrotnie kupowałam kartony pełne Barbie i nie było
czasu żeby je wszystkie ogarnąć. Powoli
zaczęłam opróżniać kartony i ogarniać
co ciekawsze lalki. Na pierwszy ogień poszła bardzo ciekawa, ciemnoskóra
barbie o moldzie Ashy. Nie była zniszczona.
Miała trochę potargane włosy. Dopiero po
SPA, okazało się, że chyba sa trochę przycięte.


  Nie wiedziałam co to za seria ale tu jak
zwykle nieocenieni okazali się znajomi z grup facebookowych, którzy rozpoznali
lalkę. (Szymon, dziękuję).
  Po spojrzeniu na promocyjną fotkę, przypomniałam sobie sukienkę z pchlego
targu. Już wiedziałam czemu tak mnie
do niej ciągnęło 😊
  Oto Barbie Boutique 2002 AA po SPA.
Brakuje tylko oryginalnych butów i torebki.







wtorek, 29 października 2019

Na przekór Halloween :):):)


   Na blogach właśnie królują czarownice, duchy i wampiry
a u mnie na przekór temu, Paola Reina Cleo prezentuje nową
(prosto z drutów) sukienkę, którą moja córka nazwała "komunijną".:)
Przy robieniu zdjęć, skorzystałam z ostatnich promieni słonecznych
w moim ogrodzie. Po zmianie czasu, już po jedenastej przed południem,
robi się w nim cienisto i nie ma szans na rozświetlone słońcem fotki
przez cały dzień, jak to było latem.
   Cleo jeszcze Wam na blogu nie pokazywałam. Ta Paolka była już
od dawna na mojej wishliście. Uwielbiam jej uśmiechniętą buzię.
I choć Cleo występuje w różnych wariantach, np. jako blondyneczka
z niebieskimi oczami, ja chciałam właśnie taką.
To moja szósta Paola Reina.
  Zapraszam do obejrzenia przekornej sesji, z moim aniołkiem, w "komunijnej" sukience.;)










sobota, 19 października 2019

Ariel w lesie


   Właśnie sobie uświadomiłam, że ostatni a zarazem pierwszy mój post z Arielem
opublikowałam prawie rok temu!!! To straszne. Chłopak cały rok przeleżał
w szufladzie. No może nie do końca przeleżał, bo w międzyczasie
przeprowadziłam jego matamorfozę.
Ariel dostał nowy wig i piękne ciuchy.
   Podobno w większej części naszego kraju od wielu dni utrzymuje się
wspaniała, jeszcze prawie letnia pogoda. Jest ciepło i słonecznie.
Taka prawdziwa "złota, polska jesień". Szkoda, że tak nie jest u mnie.
Codziennie tylko deszcz, mgła, chmury i znowu deszcz. Słońca jest jak na lekarstwo.
Dlatego dziś, kiedy sprawdziłam deszczowy radar i zobaczyłam, że przez kilka godzin
nie będzie deszczu a nawet pojawi się słońce, zdecydowałam się
zabrać Ariela na wycieczkę do lasu. Pogodę mieliśmy, w porównaniu
do tego co było wcześniej, całkiem niezłą. W lesie spędziłam ponad dwie godziny.
Było super. Pieseł zadowolony. Pani zadowolona i co najważniejsze - Ariel ma nowe
zdjęcia.



   Doszliśmy pod tory kolejki UBB.



 Akurat odjeżdżała kolejka. Te białe zabudowania w oddali znajdują się
już po stronie niemieckiej.








wtorek, 8 października 2019

Gremlinek jesiennie


   Korzystając z jesiennego słońca, Gremlinek postanowił
zapozować na tle kompozycji dyniowo-kwiatowej ;)




piątek, 4 października 2019

Czerwone serduszka dla minifee.


   Witajcie.
  Sweterek, który prezentuje dziś Dafne, powstał na zamówienie mojej
kochanej koleżanki, dzięki której mam Gremlinka.
Sweterek miał mieć kolor soczystej zieleni z czerwonymi serduszkami
i taki wykonałam. Dafne bardzo chciała go przymierzyć, więc powstała
szybka, sweterkowa mini sesja.





    Jak wiecie, bardzo lubię wrabiane wzory w swetrach. Być może
zastanawiacie się jak taki wrabiany wzór wygląda na lewej stronie.
    Zawsze pilnuję, żeby nigdy nie zostawić nieestetycznie zwisającej z tyłu włóczki,
która aż się prosi, żeby ją zaciągnąć. I sweterek uszkodzony.
  Tak wygląda mój serduszkowy sweterek na prawej i na lewej stronie:



środa, 25 września 2019

Kolorowa jesień Paolek


   Wrzesień upłynął mi na dzierganiu kolorowych sukieneczek dla lalek Paola Reina.
Zanim się obejrzałam, przyszła jesień i okazało się, że nowe ubranka wpasowały się
kolorystycznie w tę cudowną, barwną porę roku. Chyba tylko brązów zabrakło ;)